Wiele miejsca w naszej gazetce parafialnej poświęcamy pracy polskich misjonarzy na świecie. Ich wkład w głoszenie  Ewangelii jest nie do przecenienia. Obecnie drukujemy list  ks. Jerzego Gardy, który niejednokrotnie gościł w naszej parafii.

Szanowni, Członkowie Grupy Misyjnej,
Ofiarodawcy i Sympatycy Misji z Księdzem Proboszczem,

           W pierwszych słowach mojego listu chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić z mojej Misji Matki Bożej z Lourdes gdzie powróciłem po rocznym urlopie. Przepraszam, że dopiero teraz piszę tych kilka słów, ale to jest mój pierwszy list od czasu przyjazdu.   Po rocznej nieobecności, mimo że Misja była częściowo obsługiwana przez afrykańskiego księdza, mojego sąsiada – trudno było przez kilka miesięcy i nadal niemożliwe, dojść do poziomu sprzed wyjazdu. Spalony konwent, mieszkanie dla sióstr jako „wypadek przy pracy” złodziei, skradzione częściowo baterie słoneczne i zniszczone w konsekwencji baterie stacjonarne sprawiły, że przez prawie trzy miesiące byłem praktycznie bez światła i chłodziarki. Siostry, które czasowo mieszkały na plebanii do czasu mego powrotu, wróciły do domu macierzystego i zostały posłane przez przełożonych do innych placówek misyjnych. Moja misja pozostała bez sióstr i obecnie sam mieszkam na terenie całego obiektu. 
               Niekończące się kłopoty ze starym samochodem (8 lat i 210 000 km przebiegu po afrykańskich wertepach) sprawiły, że o wiele dłużej trwałą obsługa chorych i starych ludzi w wioskach a także w kaplicach, których nie obsługiwał czarny ksiądz. Trzeba było zostawiać samochód i iść kilometrami pieszo.
             Pomimo kłopotów transportowych udało mi się przywieźć i rozprowadzić 1000 kg mąki kukurydzianej dla naszych osieroconych dzieci, które przebywają w rodzinach krewnych lub zupełnie obcych. Także trochę innych produktów żywnościowych jak cukier, ryż, mleko, ziemniaki, fasola udało się dostarczyć osieroconym dzieciom i najbardziej potrzebującym. W tym miejscu chciałbym jeszcze raz serdecznie podziękować za Wasze materialne systematyczne wsparcie, dzięki któremu mogę nieść pomoc. Niech Pan Bóg za wasze dobre serca hojnie wynagrodzi i obficie błogosławi.
           Problem chorych na AIDS, o którym wspomniałem w czasie spotkania z Wami nadal o sobie daje znać. W ostatnich miesiącach zmniejszyła się nieco liczba pogrzebów, ale coraz więcej mamy osób w misji proszących o wsparcie i pieniądze na transport do szpitala. To dobry objaw – choroba powoli przestaje być „tabu”i dobrze, że chcą się leczyć i żyć chociaż w ograniczonym zakresie. Szkoda tylko, że tak niewiele możemy im pomóc ze względu na ograniczone możliwości. W przyszłości planuję otworzyć ośrodek dla chorych przy odbudowanym konwencie, ale to dopiero w przyszłości.
 Jest jednak nadzieja na biskupa dla naszej osieroconej Diecezji Umzimkulu. Poprzedni trzej Nuncjusze Apostolscy – najdelikatniej mówiąc przespali sprawę i Diecezja od 14 lat jest bez biskupa. Obecny, nowy Nuncjusz Apostolski uczciwie podszedł do tego problemu i proces wyznaczenia biskupa dla naszej Diecezji już jest w toku. Mamy nadzieję, że z nowym biskupem wiele spraw dotychczas niemożliwych do rozwiązania z obecnym administratorem Apostolskim, znajdzie wreszcie właściwe rozwiązanie. Was wszystkich także proszę o modlitewne wsparcie, aby Stolica Apostolska wyznaczyła najlepszego z kandydatów podanych przez obecnego Nuncjusza Apostolskiego.
 Tydzień temu przez trzy dni byliśmy odcięci od świata z powodu śnieżycy, która nawiedziła nasze górskie tereny. Mokry śnieg łamał gałęzie i powalał drzewa jak zapałki. Na odcinku kilku kilometrów traktorem odciągałem drzewa i konary tarasujące drogę. Dobrze, że jak zawsze w zapasie miałem mąkę kukurydzianą i mogłem pośpieszyć z doraźną pomocą potrzebującym.
 Już za niecały miesiąc Niedziela Misyjna obchodzona w cały Powszechnym Kościele, także w krajach Misyjnych. W tym dniu będziemy w sposób szczególny pamiętać o naszych Darczyńcach, którzy modlitwą i materialną pomocą wspierają dzieło Ewangelizacji i naszą posługę misyjną w różnych zakątkach naszej planety.
 Niech Pan nasz Jezus Chrystus, Pierwszy i najważniejszy Siewca Dobrej Nowiny stokrotnie wam wynagrodzi i obficie błogosławi Wam i Waszym Rodzinom, a Księdzu Proboszczowi i Jego Współpracownikom darzy nieustającą mocą w prowadzeniu Ludu Bożego do Chrystusowej Owczarni.
   Z dalekiego południa Afryki
ks. Jerzy Garda, misjonarz

 

Copyright © 2004-2005 by Parafia Świętej Rodziny